egzaminy, rUBIK i inne pierdoły…
dobra… pomyślicie, że jakiś dziwny jestem (bo jestem
), ale zmieniłem adres bloga, wydaje mi się że na fajniejszy :)… themes chyba fajniejszy… mam nadzieje, że w najbliższym czasie to koniec zmian…
We wtorek i w środę były te dwa dni, którymi straszono nas całe 3 lata pobytu w gimnazjum… w poniedziałek miałem stracha, ale na teście luzik… nie wiem jak mi poszło i jakoś nie chcesz sprawdzić ile mniej-więcej będę mieć punktów, po co się stresować?
Od kąd pamiętam nie lubiłem rUBIKA, najbardziej za to że mówią na niego kompozytor, albo dyrygent… ktoś napisał że on tak wspaniale dyryguje, wg mnie to miał atak padaczki, albo muchy odganiał, a jego hity ze zdartej płyty są oparte na około 12 akordach… na gronie znalazłem ‘grono’ ludzi, którzy popierają moje poglądy
… jakiś idiota (konkretnie benedykt) utworzył temat, w którym pytał się kto jest lepszy Chopin czy rUBIK (<– specjalnie napisane), dla mnie to jak porównać przedwojenny rower do statku kosmicznego
… ten sam benedykt do grona Chopin dodał tagi (to takie wyrazy, które są kluczowe przy wyszukiwaniu) cytuję :’anal’, ‘porno’, ale ten kretyn dostał bana i chwała za to adminowi…
przepraszam że zanudzałem ale musiałem to z siebie wyrzucić…
Dżizus wszyscy czegoś ode mnie chcą… zagraj tu, zagraj tam… nie chce mi się i szkoda czasu, ale niestety jestem nie asertywny i nie umiem odmawiać, więc mam dużo roboty, a mało czasu… pomyślicie, że powinienem się cieszyć bo mam ‘wzięcie’… mam to w poważaniu… ja chce po prostu ukryć się gdzieś gdzie mnie nikt nie znajdzie…
ostatnio gadam głupoty, pomyślicie, że to u mnie normalne, ale teraz jakoś, mówię gorszę głupoty i częściej… to jest przeszkadzające… życie :/
dziś byliśmy w oxfordzie (czyt. za górką)… myślałem ze ta szkoła to jest barak, a okazało się, pod względem optycznym ta szkoła nie jest taka zła… nie wiem jak pod względem nauczania, ale wszechwiedząca pani Prusaczyk i pani Jolanta mówiły że ta szkoła nie jest taka zła… nawet jakby mi płacili 100 złotych tygodniowo to bym do niej nie poszedł… ze względu na Piotrka Prusaczyka (nieszczęśliwy przypadek), który by mnie katował codziennie… więc tej szkole podziękuję…
wczoraj oglądałem film pt. ‘Borat’… genialna komedia, chociaż w pewnym miejcu jest bardzo nie smaczna… można by powiedzieć, że ten fragment jest obrzydliwy
… ale ogólnie wyczesany film… we wtorek oglądałem ‘Hackers 3 - konspiracja’ to też fajny film… w pewnym momencie główny bohater dowiedział się, że wszystko jest sztuczne, i jest tak naprawdę sam, nie może nikomu ufać… to niemalże tak jak ja…
dobra nie mam już co pisać…
Adieou…
P.S. Kinga twardziel to dysk twardy, hdd…